24 lutego 2017

Szarości

Miało być minimalistycznie.
Nawet w kwestii koloru.
[a może przede wszystkim..?]
W każdym razie niepozornie, bez szału, confetti, orgii barw, form i kształtów.
Szaro.

Nie buro, szlachetnie.
A do tego finezyjnie.

Bardzo, bardzo lubię ją nosić.


27 grudnia 2016

... a skoro prawdziwego śniegu brak...

Miks bransoletek żyłkowo-sznurkowych.
Taki misz-masz na nadgarstku w wersji zimowej.
Ze śniegiem skrzącym w świetle słońca.
Lub księżyca.


23 listopada 2016

Surowa

Gruby rzemień,
solidne drewno,
rdza,
zgniła zieleń,
podsuszona, skurczona od chłodu jarzębina;
metaliczny spiralny połysk.

Póki jesień trwa.

Zdystansowana w swej surowości.